statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
COŚ JAK COS

Dziś miałam się pochwalić tym, co przyniósł mi Mikołaj, który nie tylko był niesamowicie szczodry, ale i wyjątkowo zorientowany modowo. Gdy jednak zobaczyłam najświeższy wpis Harel, zmieniłam plany na rzecz podzielenia się z Wami moim entuzjazmem dla Tatuum. Jest to według mnie jedna z naciekawszych polskich marek, godna uwagi z conajmniej kilku powodów. Pierwszy i jak dla mnie najważniejszy, to ciekawe, niebanalne wzornictwo, łączące prostotę i oryginalne detale. Architektoniczne kroje, asymetrie, drapowania, ubrania, które można nosić na kilka sposobów - jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że pośród zwyczajnych i niezbyt do mnie przemawiających ciuchów, w Tatuum można też znaleźć prawdziwe odzieżowe perełki. Co więcej, marka ta stawia na naturalne tkaniny (czysta bawełna, len, jedwab, wełna..) i wysoką jakość wykonania. Tatuumowe ubrania noszą się znakomicie, a przy odpowiedniej konserwacji, przetrwają conajmniej kilka sezonów w niezmienionej postaci - wiem to, bo przeprowadziłam badania empiryczne na całkiem sporej próbie :-). No i te kolory! Jeśli ktoś lubi szarości, czernie, beże, granaty, zgniłą zieleń, w Tatuum poczuje się jak w domu. Ceny może nie są najniższe, jednak biorąc pod uwagę jakość i związaną z nią trwałość tych ubrań, trudno nazwać je wygórowanymi. Co więcej, stali klienci mogą liczyć na specjalny rabat, a także na... niespodziewane zmiany cen (firma stosuje dynamiczną politykę w tym zakresie i jeśli coś nie sprzedaje się wystarczająco dobrze, cena zostaje obniżona na długo przed wyprzedażą :). Minusy? Chyba tylko jeden: chaotyczna ekspozycja - często najfajniejsze rzeczy poupychane są w małowidocznych miejscach albo zestawione ze sobą w sposób, który - mówiąc oględnie - nie zachęca do ich zakupu. Oznacza to, że chcąc upolować coś fajnego, trzeba dokładnie przejrzeć wszystkie wieszaki i to, co na nich wisi (oglądając rzeczy z każdej strony, bo często ich urok kryje się np. na... plecach).

tatuum

Na co warto zapolować podczas trwających właśnie przecen? Polecam szczególnie dzianiny, okrycia wierzchnie (świetne marynarki z gotowanej wełny w stylu militarnym!!), rzeczy z obszernymi, nietoperzowymi rękawami, cieniowaną wełnę oraz naprawdę oryginalną biżuterię. I jeszcze bombka w kratkę widoczna powyżej - do dziś żałuję, że się na nią nie zdecydowałam, eh.

poniedziałek, 04 stycznia 2010, heike_kitsch
Tagi: tatuum zakupy

Polecane wpisy

Komentarze
2010/01/04 17:35:05
to fakt tatumm to świetna marka, a ciuszki jak sama mówisz potrafią długo wytrzymać;)