statystyka
poniedziałek, 14 grudnia 2009
INSPIRATORNIA W WERSJI MINI

...czyli o tym, że po miesiącach opierania się nowym narzędziom internetowego komunikowania (się), zawedrowałam w końcu na blipa. I chyba mi się podoba takie esemesowanie w sieci :-)

19:07, heike_kitsch , varia
Link Komentarze (2) »
OSZUKAŃSTWO W DOBRYM STYLU

Gdy Stella McCartney podejmuje się kolaboracji z odzieżową sieciowką, można mieć pewność, że efekty będą zachwycające. Dowód? Ano chociażby rewelacyjna kolekcja zaprojektowana dla H&M, linie ubrań i akcesoriów sportowych dla Adidasa oraz kolekcja ubranek dla dzieci powstała niedawno przy współpracy z GAPem. Tę ostatnią poszłam sobie obejrzeć do pobliskiego sklepu i - eeergh... - z największym trudem powstrzymałam się od desperackich prób wciśnięcia się w rzeczy stworzone z myślą o przedszkolakach (no bo jak można nie zakochać się w tym, tym lub w tym??!??). Z pewnym rozczarowaniem zmierzałam już do wyjścia, gdy moim oczom ukazał się wieszak pełen...

Gap (PRODUCT) RED™ Stella T

...Gap (PRODUCT) RED™ Stella T!!! Jak mogłam zapomnieć? Połowa dochodów z jego sprzedaży zasili konto fundacji walczącej z AIDS w Afryce. W odróżnieniu jednak od większości produktów z dobroczynnym celem w tle, t-shirt zaprojektowany przez Stellę ma w sobie mnóstwo uroku i subtelnego wyrafinowania. W połączeniu z nim nawet dżinsy z przetarciami zaczynają wyglądać jakoś bardziej szykownie (sprawdziłam!). A wszystko to za sprawą udanego zastosowania sztuczki zwanej z francuska 'trompe l'oeil' (='oszukać oko'). Idealne rozwiązanie na dni typu 'niewiemconasiebiewłożyć' - problem akcesoriów rozwiązuje się sam. Cena? Przystępna. No i jeszcze jeden, jakże istotny detal: stellowy t-shirt występuje w rozmiarach od XS do XXL! Mikołaj nie ma wyjścia: musi się wybrac do GAPa (-:

sobota, 12 grudnia 2009
HASŁO NA SOBOTĘ

17:31, heike_kitsch , varia
Link Dodaj komentarz »
SZNURKIEM OBWIĄZANE

Jeśli chodzi o buty z H&M, mam mieszane uczucia. Jeszcze kilka lat temu nie odpowiadało mi zupełnie ich wzornictwo (nad jakością się wówczas nie zastanawiałam, bo i po co). Teraz co sezon szwedzka sieciówka wypuszcza przynajmniej kilka modeli, na widok których myślę tylko 'chcę!chcę!chcę!'. Na myśleniu jednak zazwyczaj się kończy, gdyż albo nie udaje mi się takiej porządanej pary znaleźć na sklepowych półkach, albo też zniechęca mnie niestaranne wykonanie/niewygoda odczuwana już w sklepie/sztuczne i kiepskiej jakości materiały*. Wciąż jednak mam nadzieję, że nastąpi taka chwila, gdy H&M wyprodukuje 'buty idealne', czyli spełniające moje estetyczno-użytkowe wymagania. Wcale bym się nie obraziła, gdyby taką parą były butki widoczne na zdjęciu poniżej, pochodzące z aktualnej zimowo-imprezowej kolekcji i mające pojawić w sklapach jeszcze przed świętami. Nie muszę chyba dodawać, że odkryte palce i pięta zupełnie mnie nie zniechęcają - w końcu angielska zima nie taka znów straszna, no i do wiosny już całkiem blisko... :)

hm winter 2009 boots

Zdjęcie: hm.com

*) niepotrzebne skreślić

13:13, heike_kitsch , ze sklepu
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 grudnia 2009
WYRYTE W PAPIERZE

Skalpel, książka i osiem miesięcy pracy - tylko/aż tyle potrzebowało londyńskie studio projektowe Andersen M, by wykreować tę niezwykłą historię na potrzeby NZ Book Council. Ja dodałabym jeszcze morze cierpliowści i precyzję do dwudziestej potęgi... Kto choć raz próbował wyczarować coś z papieru, wie pewnie, co mam na myśli.

'Going West' - NZ Book Council

17:52, heike_kitsch , animacja
Link Komentarze (1) »
MIEJSKA WOJOWNICZKA

Numéro Dec/Jan 2010 | Abbey Lee Kershaw by Miguel Reveriego

Abbey Lee Kershaw by Miguel Reveriego, Numero grudzień/styczeń 2010 --- aaaaaahhhh! Ja co prawda musiałabym jeszcze ubrać jakiś top, ale poza tym - jestem zachwycona. Ok, pomijam fakt, iż nie mam pojęcia na jaką okazję nadałby się taki strój w przypadku mojej zwyczajnej egzystancji. Kto by sobie jednak zawracał głowe takimi szczegółami :)

Zdjęcie via fgr.

15:06, heike_kitsch , z okładki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 grudnia 2009
SONIA RYKIEL POUR H&M - mmm!

O mały włos, a zupełnie nie zwróciłabym uwagi na bieliźniano-domową kolekcję zaprojektowaną dla H&M przez dom mody Sonii Rykiel. Harel szybko jednak przywołała mnie do porządku ("Jesteś w Londynie i nie poszłaś zobaczyć?!?") i już w niedzielę, dzień po oficjalnej premierze, wybrałam się na mały rekonesans. Nie obiecywałam sobie zbyt wiele: nie należę do osób, które jakoś specjalnie ekscytują się majtkami czy stanikami. Muszę jednak przyznać, że tym razem H&M pozytywnie mnie zaskoczył. Na wieszakach czekały na mnie ciekawe i porządnie wykonane rzeczy, a co najważniejsze, wciąż było ich duuuużo! Można więc było mierzyć i przebierać do woli. Ostatecznie zdecydowałam się na aksamitne spodnie (doskonała rekomendacja Harel - niby domowe, a jadnak wyjściowe, i to nawet bardzo :), baletki w paseczki, które idealnie sprawdzą się w roli kapci oraz jedwabne szorty z różyczką i pasujący do nich stanik. Wszystko to zapakowałam do - a jakżeby inaczej - czarnej torby z seduszkiem za... niecałe 2 funty! Nie dość, że fajna, ekologiczna i Soniowa, to jeszcze dochód z jej sprzedaży zasili konto UNICEFu - same zalety po prostu :).

sonia rykiel pour h&m

Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia - z przyjemnością nabyłabym jeszcze kilka mniejszych i większych drobiazgów z tej kolekcji, zwłaszcza piękną, aksamitną suknię na jedno ramię i bladoróżową plisowaną tunikę z jedwabiu. Z ich zakupem poczekam jednak do zbiżających się wielkimi krokami wyprzedaży. No bo skoro Jimmy Choo wciąż sobie wisi w londyńskich haemach, to Sonia pewnie też tak prędko nie zniknie. I jak tu nie kochać wyspiarskiej stolicy? :-)

Zdjęcia: hm.com

15:52, heike_kitsch , ze sklepu
Link Komentarze (5) »