statystyka
piątek, 31 lipca 2009
POLUBIĆ INSEKTY

Niemożliwe? A właśnie, że możliwe :) Ja polubiłam oglądając poniższy mini-film. (To nic, że tylko na chwilę; minutę temu znów dziabnął mnie komar, co na nowo rozbudziło we mnie mordercze instynkty., grrr!) Jego twórca, Charlie McCarthy, zaczaił się wieczorową porą przy ulicznej latarni i zrobił 156 zdjęć o długiej, czterosekundowej ekspozycji, przeróżnym stworzonkom latającym wokół źródła światła. Poskładane (12 klatek na sekundę), zdjęcia przeobraziły się w króciutki, ale jakże uroczy film zatytułowany 'Flight Patterns'. Kto by pomyślał, że szlaki owadzich lotów mogą przedstawiać się tak malowniczo...

via creativereview.co.uk

00:46, heike_kitsch , fotografia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 lipca 2009
LUDZIE W LONDYNIE

...ubierają się ciekawie - może o tym zaświadczyć każdy, kto choć raz odwiedził brytyjską stolicę. Jako multikulturowa metropolia, Londyn mieni się tysiącem kolorów, stylów, trendów. To wlaśnie na londyńskich ulicach można podpatrzeć, co dopiero będzie modne. Przyklad? Gdy kilka lat temu przywiozłam sobie z Londynu pierwszą parę krotkich, ciemnobrązowych butków Ugg - złośliwym i żartobliwym komentarzom wśród moich znajomych nie było końca. Że od kiedy to wychodzę w kapciach z domu? Że chyba zapomnialam buty założyć... Dwa lata póżniej uggsy i inne emu (jak również rozliczne dosłowne ich kopie) masowo pokazały się także i na polskich ulicach. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że warto obserwować londyńskie ulice, bo chadzają po nich żywe inspiracje, i to w niewyobraźalnej ilości i różnorodności. Kto nie ma czasu na wycieczkę nad Tamizę, nich sobie chociaż czasem zajrzy na bloga people in london. Jego autorka, Holly Falconer, ma nie tylko oko do wypatrywania stylowych indywidualności, ale także, jako profesjonalna pani fotograf, umie pstrykać niezłe zdjęcia. Dzięki temu jej dokumentacja stylu z londyńskich ulic jest prawdziwie przyjemna w odbiorze. Zresztą, sprawdźcie sami :)

people in london

Zdjęcie: peopleinlondon.wordpress.com

23:21, heike_kitsch , z ulicy
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 lipca 2009
SUKIENKA Z NIESPODZIANKĄ

Moim najulubieńszym typem ubrań są takie, które otwierają pole dla naszej własnej interpretacji i pozwalają się nosić na więcej niż jeden sposób. Zachwycają mnie rzeczy takie, jak szara sukienka Leo Lazzi zaprezentowana swego czasu przez Harel, czy też należący do niej niebieski t-shirt COS (notabene jest to jedna z moich ukochanych marek odzieżowych, ale o tym napiszę przy innej okazji :). Mogłabym przygarnąć do swojej szafy wszystkie bez wyjątku projekty harputs own czy complexgeometries. Toteż gdy Susie Bubble pokazala na swoim blogu poniższą sukienkę, serce zabiło mi mocniej. Niby zwyczajna, bardzo prosta kiecka, a jednak...! Holenderski projektant Jan Taminiau ponaszywał na niej niezliczoną ilość zatrzasków, które można zapinać/rozpinać w zależności od potrzeb i własnej inwencji twórczej. To właścicielka decyduje o tym, czy sukienka będzie się marszczyć w jednym, kilku, czy też w żadnym miejcu. A może zechcemy podwinąć lewy dolny boczek? Asymetria? Proszę bardzo! Taką kreacją można się bawić i cieszyć bez końca. Genialne, prawda?

jan taminiau poppers dressMoim najulubieńszym typem ubrań są takie, które otwierają pole dla własnej interpretacji i pozwalają się nosić na więcej niż jeden sposób. Zachwycają mnie rzeczy takie, jak szara sukienka Leo Lazzi zaprezentowana swego czasu przez Harel, czy też należący do niej niebieski t-shirt COS (notabene jest to jedna z moich ukochanych marek odzieżowych, ale o tym napiszę przy innej okazji :). Mogłabym przygarnąć do swojej szafy wszystkie bez wyjątku projekty harputs own czy complexgeometries. Toteż gdy Sussie Bubble pokazala na swoim blogu poniższą sukienkę, serce zabiło mi mocniej. Niby zwyczajna, bardzo prosta kiecka, a jednak...! Holenderski projektant Jan Taminiau ponaszywał na niej niezliczoną ilość zatrzasków, które można zapinać/rozpinać w zależności od potrzeb i własnej inwencji twórczej. To właścicielka decyduje o tym, czy sukienka będzie się marszczyć w jednym, kilku, czy też w żadnym miejcu. A może zechcemy podwinąć lewy dolny boczek? Asymetria? Proszę bardzo! Taką kreacją można się bawić i cieszyć bez końca. Genialne, prawda?

Źródło zdjęć: stylebubble.co.uk

wtorek, 28 lipca 2009
OTWORZYĆ SIĘ NA OTWORKI

"Camera obscura to zaciemniony pokój lub zamknięta wyczerniona wewnątrz skrzynka z małym otworem w jednej ze ścian. Na ścianie przeciwległej do otworu powstaje odwrócony obraz. Mechanizm powstawania obrazu działa na zasadzie wyodrębnienia wiązki promieni, za pomocą tego małego otworu, które załamują się na jego krawędziach. Utworzony w ten sposób obraz jest pomniejszony." (Ryszard Wójcik, Camera obscura: mity i rzeczywistość)

Oto, co można zdziałać, gdy w pudełku z małą dziurką umieścimy kliszę fotograficzną:

pinhole photography by laura barnard

Zdjęcia: Laura Barnard

Fotografia otworkowa - bo tak fachowo nazywa się technika wykonywania zdjęć bez użycia obiektywu - przeżywa obecnie swój renesans i cieszy się coraz większą popularnością wśród osób, które zamiast cyfrowej dokładności, wolą eksperymentowanie i znacznie mniej przewidywalne rezultaty. Skonstruowanie takiej kamery jest stosunkowo proste i co więcej, nie wymaga specjalnych nakladów finansowych. Jeśli więc ktoś z Państwa ma trochę wolnego czasu i ochotę na fotograficzną przygodę - polecam otworki. Zanim jednak zaczniemy przerabiać pudełka po butach, warto troszkę się dowiedzieć o historii i działaniu tej ciekawej techniki. Interesujące artykuły na ten temat można znaleźć na stronach fotopolis.pl. Polecam zwłaszcza (historyczno-mitologiczno-filozoficzno-ontologiczne :) kompendium wiedzy o fotografii otworkowej (część 1.2.3.) oraz serię trzech artykułów Karola Hordzieja - znawcy tematu, założyciela strony pinhole.art.pl (1 - o historii i ewolucji camera obscura; 2 - o specyfice obrazu uzyskiwanego z kamery otworkowej, w zależności od jej budowy i wykorzystanej techniki; 3 - i wreszcie o tym, jak wykonać prostą kamerę i w jaki sposób posługiwać się nią w różnych warunkach oświetleniowych).

Tak sobie myślę, że kto lubi vintage, pokocha też (p)otworki. Mam rację?

23:34, heike_kitsch , fotografia
Link Dodaj komentarz »
LILY LAGERFELD

Lily Allen w kampanii promującej nowe torby Chanel - Coco Cocoon - wygląda jakoś inaczej: intrygująco, nieco zaskakująco i na pewno bardziej stylowo niż zwykle. Może to te czarno-białe ubrania na czarno-białych zdjęciach? Może to te ostre, precyzyjne fasony? A może ciemne okulary i skórzane rękawiczki bez palców? Kogoś mi to przypomina, tylko... kogo?!?

lily allen in chanel coco cocoon bag campaign

PS: Z tego wszystkiego prawie zapomniałam napisać o samych torbach, które są dosyć pomysłowe. Otóż z pozoru zwykłe i proste, od środka są 'szanelowo' pikowane. Najlepsze jednak jest to, że w wyniku kilku szybkich ruchów środek staje się wierzchem, a wierzch - środkiem. Tak, tak, Coco Cocoon to torby dwustronne! Jakby się głębiej zastanowić, to można nawet myśleć o nich jak o dwóch torbach w jednej, zwłaszcza, że każda strona różni się nie tylko fakturą (gładka versus pikowana), ale też kolorem i zastosowanym materiałem. To jak dwie torby Chanel z opcją '-50%', tylko, że w tym wypadku nie musimy czekać na wyprzedaż :) Krótko mówiąć: opłaca się! Zaczynamy oszczędzać drogie Panie, do pażdziernika, kiedy to torby 2w1 pojawią się w sprzedaży, mamy jeszcze trochę czasu.

poniedziałek, 27 lipca 2009
KTOKOLWIEK WIDZIAŁ

Ktokolwiek wie, skąd są te IDEALNE SANDAŁY Z PASKÓW, nichaj koniecznie i niezwłocznie podzieli się swoją wiedzą z autorką tegoż bloga. Opcje 'prawie jak' też mnie interesują. Tenk ju from de mauntajn.

perfect strappy sandals

via shoelust

23:29, heike_kitsch , zakupy
Link Komentarze (4) »
CHLOÉ, CHLOÉ, CHLOÉ.

Delikatne i pełne subtelnego uroku ilustracje Sabine Pieper już kiedyś trafiły na tego bloga. Nie mogę się jednak oprzeć ich urokowi i stąd - powtórka. Ale tylko w sensie osoby autorki, bo tym razem zupełnie nowy zestaw: tryptyk poświęcony jednemu z moich najulubieńszych francuskich domów mody, Chloé. Pozachwycajmy się trochę z okazji poniedziałku :)

sabine pieper illustration - Chloésabine pieper illustration - Chloésabine pieper illustration - Chloé

11:33, heike_kitsch , grafika
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 lipca 2009
H&M, COCO ROCHA I NOWA SZAFA

Tak, tak, proszę Państwa: oto współczesna wersja dzieła C.S. Lewisa. Lwem jest nasza ulubiona sieciówka, Coco Rocha to oczywiście czarownica (te włosy nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości :), a szafa nie stara, tylko nowa, bo chodzi o nową kolekcję ubrań na jesienno-zimowe chłody. Prosto ze świeżutkiego, niemieckojęzycznego katalogu H&M, mniam!

h&m fall 2009 trends feat. coco rochah&m fall 2009 trends feat. coco rochah&m fall 2009 trends feat. coco rochah&m fall 2009 trends feat. coco rochah&m fall 2009 trends feat. coco rochah&m fall 2009 trends feat. coco rochah&m fall 2009 trends feat. coco rocha

Źrodło zdjęć: achAT's fashion scans

21:36, heike_kitsch , ze sklepu
Link Komentarze (2) »
sobota, 25 lipca 2009
DZIKA RADOŚĆ

Bo weekend, bo wakacje, bo słońce, bo nie pada, bo jest dobrze :) Poniższe zdjęcie stanowi w moim odczuciu kwintesencję radości i pozytywnej energii. Życzę wszystkim udanej soboty!

luna supernova

Zdjęcie: luna supernova

12:43, heike_kitsch , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 lipca 2009
LICZY SIĘ WNĘTRZE

Ci, którzy śledzą bloga The Sartorialist Scotta Schumana wiedzą już zapewne, że za kilka dni (dokładnie 12 sierpnia) do sklepów w Stanach Zjednoczonych trafi przygotowany przez niego album ze zdjęciami stylowych obywateli świata. Książka dostępna będzie w dwóch edycjach: tańszej, powszechnej, dla mas (tzw. 'paperback') oraz w limitowanej - jakże by inaczej! - wersji z twardą okładką i specjalną obwolutą. We wpisie poświęconym temu wydarzeniu Scott usłużnie podaje linki do księgarń internetowych, w których już teraz można zarezerwować sobie egzemplarz albumu, co wcale nie musi być takim złym pomysłem, zwłaszcza, że w krajach innych niż USA 'The Sartorialist' pojawi się dopiero we wrześniu. Dla niecierpliwców umierających z ciekawości, co kryje się we wnętrzu tej prawdopodobnie najbardziej stylowej książki roku - mały spoiler :) Pamiętacie, drodzy Czytelnicy, mini-poradnik prowadzący prosto przed obiektyw, a stamtąd - na bloga pana Schumana? Otóż proszę sobie wyobrazić, że TO DZIAŁA! Jedna z autorek przewodnika, Christene Barberich z refinery29.com, poddała ksiażkę Scotta dogłębnej, ścisłej, ba!, wręcz naukowej analizie i ustaliła, co następuje:

Całkowita ilość stron: 512
Starzy, bogaci Europejczycy: 47
Dziwaczne nakrycia głowy: 52 (w tym abażur w roli kapelusza)
Zdjęcia Garance Doré: 2
Zdjęcia Giovanny Battalii: 10
Apaszki/szaliki: 90
Rowery: 9
Papierosy: 46
Kobiety w marynarkach i/lub garniturach: 19
Modelki: 19
Szorty: 31
Mężczyźni na obcasach: 1

the sartorialist book cover by scott schuman
Zdjęcie: Scott Schuman
12:15, heike_kitsch , varia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4