statystyka
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
NIE LUBIĘ KATE MOSS

Może nie tyle, że nie lubię; raczej - Kate Moss mnie nie zachwyca. Nigdy właściwie nie rozumiałam, na czym dokładnie polega jej fenomen. Ot, całkiem ładna pani, ale żeby od razu zwariować na jej punkcie...? Pff... Jej kolekcje dla Topshopu też mnie nie powalają na kolana. Większość ubrań bardzo zwyczajna, a te nieliczne ciekawsze okazy nie zdołały mnie skusić nawet w fazie najgłębszych wyprzedaży. Gdy jednak kilka dni temu natknęłam się na poniższe zdjęcia, ze zdumieniem odkryłam, że mają one w sobie... coś, jakiś tajemniczy magnetyzm? I że Kate mi się na nich bardzo podoba. Bardzo. I że pomysł na cygańską sesję nosi w sobie znamiona geniuszu. Do grona zdeklarowanych wielbicieli panny Moss raczej nie dołączę, ale przez ten edytorial od dziś będę patrzeć na nią bardziej przyjaznym okiem.

kate moss v magazine issue #61kate moss v magazine issue #61kate moss v magazine issue #61kate moss v magazine issue #61kate moss v magazine issue #61kate moss v magazine issue #61

V Magazine Issue #61; model: Kate Moss.

19:31, heike_kitsch , edytoriale
Link Komentarze (4) »
niedziela, 30 sierpnia 2009
NOWE LOWE

A właściwie jedno z.

Proszę Państwa, mam przyjemność przedstawić Państwu moje nowe ulubione buty. Są czarne, są sznurowane, są do kostki, są po prostu och ach! All the way from Topshop Oxford Circus! Prawdopodobnie jedna z najwygodniejszych i najbardziej uniwersalnych par, jakie posiadam w swojej całkiem pokaźnej kolekcji. Zdjęcia chyba nie oddają do końca ich uroku. Bez chyba, nie oddają. W rzeczywistości... rzeczy wiszą wysoko ;&

Post ze specjalną dedykacją dla Pani Mruk :-)

topshop black laced up booties

01:51, heike_kitsch , chwalę się
Link Komentarze (7) »
sobota, 29 sierpnia 2009
GDY RAMONESKA DORASTA

Jednym z dominujących materiałów w sezonie jesień/zima 2009/2010 jest skóra naturalna. Widać ją w kolekcjach niemal wszystkich projektantów i pod każdą możliwą postacią. Rozumiem, że skórzana sukienka, spodnie czy szorty mogą budzić pewien opór u większości zakupowiczów (ech, te skojarzenia z kapelami metalowymi czy paniami niecięźkich obyczajów...). Co innego jednak kurtka - opcja spośród skórzanego inwentarza najbardziej oswojona, budząca najmniej kontrowersji i najłatwiej bodaj dostępna. Najpopularniejszą jej odmianą jest tzw. 'bomber jacket', czyli mówiąc po naszemu - pilotka. Jej nazwa zdradza pochodzenie tego fasonu, zaprojektowanego specjalnie dla pilotów samolotów wojennych: w czasach Pierwszej Wojny Światowej samolotowe kokpity były dosyć 'przewiewne', co wymagało przyodziania lotników w jakieś względnie ciepłe wdzianka. Podobnie rzecz miała się z motocyklistami, którzy jednak upodobali sobie nieco inny model: podwójne klapy (często z ćwiekami), przesunięty w bok zamek błyskawiczny i przyszyty pas do ściągania połów to ramoneska w swojej najbardzidej typowej postaci. I choć zarówno pilotki, jak i ramoneski, uznawane są za klasyczne już fasony, to ich wszechobecność na ulicach każe zastanowić się, czy nie warto poszukać jakiejś interesującej alternatywy. Zresztą nie chodzi tylko o masowość wspomnianych modeli, ale także o fakt, iż standardowo kojarzone są one z opcjami uchodzącymi raczej młodszym niż starszym fashionistkom. Co ma zatem do wyboru osoba, która czuje, że z typowej ramoneski już wyrosła, ale w skórzanej kurtce czuje się jak we własnej skórze? Propozycji z wybiegów jest sporo - od nieznacznych modyfikacji klasycznych modeli (Rodarte, Nina Ricci), aż po opcje zupełnie odjechane (jak np. u Ricka Owensa). Jedyny warunek: wyrażna, ostro zarysowana forma.

leather jackets fall/winter 2009/2010 - phi, rick owens, nina ricci, rodarte

Od lewej: Rick Owens, Phi, Nina Ricci, Rodarte.

Gdy ustalimymy, o co nam chodzi, pozostanie nam już 'tylko' znalezienie wymarzonego egzemplarza w sklepie. Moim zdaniem jednak na poszukiwania ciekawej kurtki warto wybrać się nie tylko do centrów handlowych - polecam odwiedziny babcinego strychu czy lokalnych second-handów. W takich miejscach najłatwiej trafić na egzemplarz jedyny w swoim rodzaju, a do tego w cenie przyjaznej dla naszej kieszeni. Nie zrażajmy się drobnymi defektami - zniszczoną podszewkę czy zepsuty zamek wymienimy za grosze. Ale o czym ja piszę, przecież same dobrze wiecie :)

leather jacket - topshop, river island, miss selfridge

Od góry: skórzana marynarka i kurtka a la trencz - River Island, ramoneska z podkreślonymi ramionami oraz kurtka w stylu dalekowschodnim - Miss Selfridge , szara marynarka z ćwiekami oraz krótka kurtka z błyszczącymi panelami - Topshop.

14:02, heike_kitsch , trend alert!
Link Komentarze (2) »
BYĆ JAK CHARLIE CHAPLIN

Bardziej niż on sam...?

charlie chaplin

Źródło: learn something every day

02:19, heike_kitsch , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 sierpnia 2009
OSTATNIE DNI LATA

Końcówka wakacji zawsze nastraja mnie nostaligicznie i melancholijnie. To właśnie wtedy czuję najmocniej, że minął kolejny rok, że staliśmy się trochę starsi, że... czegoś nam ubyło (czasu...?). Poniższe zdjęcia kojarzą mi się właśnie z takim stanem ducha.

Karmen Pedaru by Knoepfel + Indlekofer Karmen Pedaru by Knoepfel + Indlekofer Karmen Pedaru by Knoepfel + Indlekofer Karmen Pedaru by Knoepfel + Indlekofer Karmen Pedaru by Knoepfel + Indlekofer

Karmen Pedaru by Claudia Knoepfel + Stefan Indlekofer, via fashiongonerouge.com

12:40, heike_kitsch , fotografia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 sierpnia 2009
TRZY GRACJE Z H&M

W dwóch ostatnich postach rozpływałam się (bardziej lub mniej dosłownie) nad najnowszą kolekcją Zary. Nie oznacza to wcale, że w haemie nie ma nic fajnego :) No, może jeszcze nie ma, ale już niebawem będzie! A co? A takie oto super hiper rewelacyjne butki. Zdjęcie jest świeżutkie, zostało zrobione dziś rano w sztokholmskim showroomie H&M.

h&m shoes fall/winter 2009/2010

Źródło: caroline.feber.se

...Chyba nie zdołam dziś zasnąć przez te buty, ech...! A nawet jeśli zasnę, to na pewno będę śniła właśnie o nich :)

22:30, heike_kitsch , ze sklepu
Link Komentarze (5) »
ZARA NA JESIEŃ/ZIMĘ 2009 - LOOKBOOK!

...Dalszy ciąg opowieści pt. 'Co w Zarze piszczy?'. Kto nie lubi tej bajki, niechaj czym prędzej kliknie na przycisk 'wstecz' lub chociaż zamknie oczy. Dalsza lektura niniejszego posta grozi bowiem wzbudzeniem naglącej potrzeby zakupowej - żeby nie było, że nie ostrzegałam!

Zdjęcia typowo lookbookowe na internetowej stronie Zary to swoiste novum - może dlatego nie wydają się być jakoś specjalnie porywające. Dobór poszczególnych elementów strojów prezentowanych przez modelkę określiłabym jako nieco zachowawczy. Zwłaszcza, że na własne oczy widziałam w warszawskich Zarach kilkanaście znacznie ciekawszych propozycji. Jednak nawet tutaj, wśrod pozornie klasycznych zestawów, znajdzie się kilka perełek, na które z niecierpliwością zaczynam ostrzyć pazurki. Moi faworyci to idealna na zimowe chłody beżowa sukienka z obszernym golfem wykonana z grubej wełny (występuje też w wersji czarnej - już ją nawet przymierzałam i śmiem twierdzić, że na żywo wygląda rewelacyjnie), czarna marynarka z czwartego zdjęcia, sandałki z ćwiekami oraz tulipanowa spódniczka w komplecie z prezentowaną z nią bluzką. Oto moja 'skromna' lista zarowych życzeń. A Wy, drodzy Czytelnicy, na co macie największą chrapkę?

zara woman fall/winter 2009/2010 lookbookzara woman fall/winter 2009/2010 lookbookzara woman fall/winter 2009/2010 lookbookzara woman fall/winter 2009/2010 lookbookzara woman fall/winter 2009/2010 lookbook

Źródło zdjęć: zara.com

17:32, heike_kitsch , ze sklepu
Link Komentarze (3) »
ZARA WOMAN, KOLEKCJA JESIEŃ/ZIMA 2009

Interpretacje trendów z wybiegów w wykonaniu popularnych sieciowek nieraz pozostawiają wiele do życzenia. Nieodpowiedni dobór tkanin, przesadne zdobienia, niedbałe wykończenie czy też zbyt dosłowne inspiracje to chyba najczęstsze grzechy popełniane przez marki z dostępnym dla nas, zwykłych śmiertelników, przedziałem cenowym. Coraz częściej zdarza mi się, iż po dokładnym przejrzeniu wszystkich wieszaków w sklepie stwierdzam, iż nie ma na nich absolutnie nic, co chciałabym umieścić we własnej szafie. Propozycje z kończącego się właśnie sezonu wiosenno-letniego były w moim odczuciu tak nieciekawe i/lub rozczarowujące, że mój zakupowy budżet zamiast maleć - systematycznie się... zwiększał! Już zaczynałam się lekko niepokoić - może coś ze mną nie tak? Może za bardzo wydziwiam i w ogóle zmieniam się w ubraniową malkontentkę...?? Wyprawa do Londynu pozbawiła mnie jednak złudzeń: otóż istnieją sklepy i marki, które miałabym ochotę wykupić w całości (lub przynajmniej w baaardzo dużej części). Z niezrozumiałych dla mnie powodów wszystkich tych cudowności nie ma w Polsce. Nic więc dziwnego, że szczególne miejsce w sercach wielu Szafiarek i osób zainteresowanych modą zajmuje u nas Zara. Gdzie, no w jakim innym sklepie znajdziemy sukienki, topy i marynarki z ramionkami a la Balmain? Buty do ud w 20 różnych wersjach? Zara. Bojfrendy z przetarciami i bez? Zara. Ćwieki, frędzle, sztuczne futra i styl militarny w świeżym wydaniu - Zara, Zara, Zara! Przyglądając się kolekcji dla kobiet na jesień/zimę 2009 (nie tylko na zdjęciach, ale i w sklepach) dotarło do mnie, że Zara w Polsce konkurencji nie ma. Gdyby jeszcze tylko buty produkowała wygodniejsze...

zara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection cataloguezara woman fall/winter 2009/2010 collection catalogue

Źródło zdjęć: zara.com. Modelka: Toni Garrn.

15:08, heike_kitsch , ze sklepu
Link Dodaj komentarz »
DOWIEDZ SIĘ CZEGOŚ KAŻDEGO DNIA

Choćby tego, że nasz mózg w osiemdziesięciu procentach składa się z wody. Albo że ludzie praworęczni żyją dłużej niż leworęczni. Lub że kobiety mrugają powiekami prawie dwa razy częściej niż mężczyźni! Learn Something Every Day to nowy projekt ludzi ze studia graficznego Young Design z Manchesteru. Polecam zaglądać codziennie - w końcu takie okruszki wiedzy mogą przerwać niejedną sesję krępującej ciszy ;)

http://www.learnsomethingeveryday.co.uk/http://www.learnsomethingeveryday.co.uk/http://www.learnsomethingeveryday.co.uk/

12:27, heike_kitsch , grafika
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 sierpnia 2009
DAZED, BUT NOT CONFUSED - ALEXA CHUNG!

ALEXA CHUNG

...znalezione w internecie

20:44, heike_kitsch , style heroes
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2