statystyka
wtorek, 24 sierpnia 2010
TOREBKI Z PIEPRZEM

Moja torba idealna przeznaczona do codziennej eksploatacji musi spełniać kilka zasadniczych warunków. Przede wszystkim musi być wykonana z naturalnej skóry, coby nie straszne jej były zmienne warunki atmosferyczne, a upływające dni, tygodnie, lata dodawały jej uroku i charakteru, a nie rozdarć, przetarć i odkształceń. Po drugie - prostota formy. Jako wielbicielka minimalizmu lubię rzeczy o klasycznych kształtach i pozbawione zbędnych udziwnień, bo takie nie tylko pasują do wszystkiego, ale też są ponadczasowe. Żeby jednak nie było zbyt nudno, moja torba powinna być wyposażona w jakiś interesujący detal. Coś, co pozwoli wprawnemu oku dostrzec w niej torbianą osobowość i sprawi, że mimo wszystko będzie inna niż inne :) Co jeszcze? Ano ma mieć podszewkę, najlepiej w jakimś ciekawym kolorze lub wzorze (bo w końcu liczy się wnętrze...). Ma być sensownych rozmiarów, by bez problemu pomieścić wszystkie Niezwykle Niezbędne Przedmioty i wagi lekkiej - Przedmioty same dbają o muskulaturę moich kończyn górnych, torebka zupełnie nie musi im pomagać. Fajnie by też było, by cena nie zwalala z nóg...

Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, jak trudne jest znalezienie tworu zbliżonego do powyższego opisu. Trudne, ale nie niemożliwe. Z pomocą bowiem przybywa nam Maja Łagoda, która od niedawna tworzy takie właśnie torby idealne. Jej "torebki z pieprzem" są oryginalne i przyjemne dla oka, a do tego urzekają starannym wykonaniem i wykończeniem - rzecz nieomal niespotykana wśród sieciówkowych klonów. No i co można je kupić przez internet, do tego w bardzo przyjaznych cenach. Nie wiem jak Wy, drodzy Czytelnicy, ale ja jestem bardzo na tak!

Maja Łagoda - torebki z pieprzem

Zdjęcia: Maja Łagoda

środa, 04 sierpnia 2010
WARSTWY NIEDOSŁOWNIE

Alberta Ferretti AW 2010-2011 campaignAlberta Ferretti AW 2010-2011 campaignAlberta Ferretti AW 2010-2011 campaignAlberta Ferretti AW 2010-2011 campaign

Monika 'Jac' Jagaciak i Sigrid Agren w jesienno-zimowych reklamach Alberty Ferretti. Pozornie prosta i niewydumana, moim zdaniem jest to jedna z najciekawszych i najlepiej sfotografowanych (za obiektywem fenomenalny Paolo Roversi) kampanii nadchodzącego sezonu. A jakie są Wasze typy, drodzy Czytelnicy?

niedziela, 25 lipca 2010
KAITLYN

Przedstawiam Państwu moją nową przyjaciółkę, Kaitlyn. Zachwyciła mnie swoją urodą w chwili, gdy ujrzałam ją na sklepowej półce. Taka zgrabna, a do tego sznurowana, z odkrytymi palcami, cała zamszowo-skórzana - idealna na upały, pomyślałam. Obcas nie za wysoki, za to solidny i stabilny - powinno mi być z nią wygodnie. No i ten kolor! Niby biały, ale trochę jakby przybrudzony, miejscami szary - na pewno zaprzyjażni się ze wszystkimi mieszkańcami mojej szafy. Nie namyślając się długo, porwałam ją w ramiona i udałam się w stronę kasy. Intuicja mnie nie zawiodła: w warunkach naturalnych Kaitlyn okazała się tak urocza, że spędzam z nią co drugi wakacyjny dzień. Prawdziwe z nas papużki nierozłączki, można by rzecz :)

Allsaints - Suede Kaitlyn Boot

Zdjęcie: allsaints.com

PS: Kaitlyn ma dwie siostry bliżniaczki - brązową i grafitową. One ponoć też są bardzo fajne.

czwartek, 10 czerwca 2010
UPOLOWAĆ COS...

Pozwolę sobie zacząć od krótkiego wyjaśnienia. Poniższy wpis przygotowałam... 4 kwietnia. Skąd zatem ta zastraszająca zwłoka w jego publikacji? Ano może nieco mi się opatrzyły COSowe wytwory? Może się trochę obraziłam na sklepy, w których notorycznie zapomina się o zdjęciu klipsów z zakupionych przeze mnie ubrań..? A może po prostu nie miałam czasu i trochę 'niechciałomisię'...? Sama nie wiem. Patrząc dziś na poniższe zdjęcia zastanawiałam się, czy jest jeszcze sens je tu publikować. W końcu sezon wiosenny za nami, letni w pełni, a jesienny już puka do drzwi. Szybko jednak znalazłam doskonały pretekst, a mianowicie - wyprzedaż! Jeszcze się wprawdzie nie zaczęła, ale z pewnych źródeł wiem, iż przygotowania do niej ruszyły pełną parą. Proponuję zatem potraktować poniższy lookbook jako przewodnik wyprzedażowy właśnie i już teraz wybrać rzeczy, na jakie chcemy zapolować, gdy do ich metek dołączą te z hasłem '50% off'. Moje typy: asymetryczny płaszczyk z pierwszego zdjęcia, jedwabna sukienka tie-dye piętro niżej i malutka okrągła torebeczka (której jednak nie nosiałabym jako naszyjnika...:). Tyczasem pozostaje mi już tylko cierpliwie czekać i liczyć na odrobinę szczęścia podczas przecenowych łowów - czego i Wam, szanowni Czytelnicy, życzę.

COS SPRING/SUMMER 2010 LOOKBOOKCOS SPRING/SUMMER 2010 LOOKBOOKCOS SPRING/SUMMER 2010 LOOKBOOKCOS SPRING/SUMMER 2010 LOOKBOOKCOS SPRING/SUMMER 2010 LOOKBOOKCOS SPRING/SUMMER 2010 LOOKBOOK

COS Spring/Summer 2010 Lookbook

wtorek, 11 maja 2010
TYGODNIA MYŚL PRZEWODNIA

milkshake magazine

Milkshake Magazine via fashionising.com

czwartek, 29 kwietnia 2010
SUPER-DREAMY

"A century-old British fixture, the rag and bone man was known for practicing the first form of recycling. The rag and bone man would travel by horse and cart (traditionally a Shire or Clydesdale), circling the neighborhood in search of scrap metal, old furniture, wood or anything else that he could sell or reuse to support himself. Children would come running at the shouts of “rag and bone” to collect sweets and candies in exchange for the items they loaded onto his cart."

rag and bone by mark borthwickrag and bone by mark borthwickrag and bone by mark borthwickrag and bone by mark borthwickrag and bone by mark borthwick

Rag & Bone Wiosna/Lato 2010. Zdjęcia: Mark Borthwick.

(ZGNIŁO)ZIELONO MI

Zima była sportowa*, wiosna - jest militarna! Dla tych, co nie wczuli się jeszcze w smaki i kolory obecnego sezonu, Vogue Korea przygotowało pełną pomysłów na wojskowe stylizacje sesję z Gisele Bundchen (do obejrzenia tu). Mnie jednak od samego edytorialu bardziej przypadł do gustu krótki filmik powstały przy okazji fotografowania porucznik Gisele w zgniłozielonych zestawach. Zagrzewa do walki, nie tylko na modowym froncie!

*) Trendy trendami, ale ja z moimi dresowymi spodniami na pewno się szybko nie pożegnam.

sobota, 30 stycznia 2010
OD RZECZY

W mojej przeglądarce rssów zdecydowanie królują blogi i strony poświęcone modzie. Ale, ale! Pośród wszystkich tych ubrań, butów i akcesoriów maści wszelakiej znajdzie się też kilka adresów o nieco odmiennej tematyce. Oto kilka blogów (moich naj naj ulubionych), które nie zajmują się kontemplacją najnowszych kolekcji, a których lektura przysparza mi dużo frajdy i zdecydowanie wpłwa na mnie inspirująco - choć niekiedy na poziomach trudnych do zwerbalizowania. Kolejność najzupełniej przypadkowa. Jeśli jeszcze nie macie ich w ulubionych - dodajcie jak najszybciej!

Reklama od kuchni, czyli o blaskach i cieniach pracy w agencji reklamowej. Lub inaczej: krótkie, konkretne, przezabawne i prawdziwe aż do bólu spostrzeżenia na temat tego i owego, z zadziwiającą przekładalnością na inne profesje i życie w ogólności.

Information Is Beautiful - blog, na którym David McCandless przedstawia fakty, idee, problemy i dane w wersji zwizualizowanej i dalekiej od konwencjonalnej. Minimum słów, maksimum treści. Motto projektanta: 'Love pie. Hate pie-charts.' :-)

Deficyty motywacyjne - piękne zdjęcia i niesamowite do nich/przy nich komentarze. Każdy wpis ma w sobie coś z nowoczesnego haiku. No i te psycho(pato)logiczne kategorie na bocznej szpalcie..!

Terry's Diary to moje niedawne odkrycie, o którym wspominałam jakiś czas temu na blipie. Wizualny dziennik. Wirtualny strumień świadomości. Zwariowany, intensywny, ujmujący - zuepłnie jak jego autor, fotograf Terry Richardson.

Piksele, czyli o miłości i innych demonach w dobie internetu i za pomocą programów graficznych. Prac Agaty Dębickiej nie znać się nie godzi. Wgląd jak prąd - dowód poniżej.

Agata Dębicka - Punkt G

19:45, heike_kitsch , varia
Link Komentarze (8) »
wtorek, 26 stycznia 2010
MODA Z SIŁOWNI

Trend, którego kwintesencja zawiera się w słowach 'sportowy szyk" wyjątkowo przypadł mi do gustu. Przede wszystkim z uwagi na wygodę i łatwość użytkowania - moje szare niby-dresowe spodnie z cieniutkiej wełny są zdecydowanie najbardziej komfortowymi spodniami, jakie posiadam. Co więcej, są także absolutnie wielozadaniowe - zmieniają swój charakter w zależności od okazji i/lub towarzyszących im akcesoriów. Dodajmy do tego tradycyją gamę kolorystyczną odzieży sportowej i jej generalną prostotę, a otrzymamy trend idealny - łatwo dostępny (bo nawet w najmniejszym polskim miasteczku da się kupić bluzę z kapturem :), przystępny i wyjątkowo nadający się do codziennej eksploatacji. Edytorial z najnowszego numeru Dazed & Confused przypomniał mi także o tym, że 'sportowo' nie musi oznaczać 'niekobieco'. Przeciwnie! I wcale nie trzeba (choć też można:) od razu wbijać się w kostium gimanstyczki. Obszerna kurtka bywa bardziej 'hot' niżby na to wskazywały jej wymiary i kształty (-:

Valerija Kelava in Dazed & Confused February 2010Valerija Kelava in Dazed & Confused February 2010Valerija Kelava in Dazed & Confused February 2010Valerija Kelava in Dazed & Confused February 2010

Zdjęcia: Karim Sadli dla Dazed & Confused Luty 2010. Modelka: Valerija Kelava. Via fashionising.com.

SKĄD SIĘ BIORĄ SWETERKI?

Jeśli pytanie z tytułu kiedykolwiek zaprzątało Wam głowę, musicie koniecznie obejrzeć poniższy filmik! Ok, może nie wyjaśnia on skąd się biorą WSZYSTKIE-SWETERKI-ŚWIATA, jednak dostarcza dosyć wyczerpujących - i jakże zabawnych! - odpowiedzi w kwestii genealogii sweterków i kardiganów z metką 'Pringle Of Scotland'. Animacja została stworzona przez Davida Shringley'a z okazji powrotu szkockiej marki na Mediolańki Tydzień Mody. Moim zdaniem pomysł trafiony w stu procentach: nie tylko w niebanalny sposób przekazuje wiadomość o wartościach i historii Pringle, ale też wpuszcza trochę świeżego powietrza i jakże potrzebnego humoru na salony wielkiej mody. Mój ulubiony moment to ten wyjaśniejący, co by się stało, gdyby staruszka spróbowała zrobić na drutach 700 bilionów sweterków w ciągu jednago dnia... :-)

PS.: Tu zupełnie inny, choć równie ciekawy, film związany z Pringle. Promuje on kolekcję marki na sezon wiosna lato 2010. W roli głównej charyzmatyczna Tilda Swinton, zapierające dech w piersiach szkockie krajobrazy i oczywiście ubrania. Te ostatnie jednak przedstawiono bardzo subtelnie, w nienarzucający się sposób. Oj, lubię Pringle coraz bardziej!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18